Dziś miałam poprowadzić rozdanie nagród w Chelsea Football Club. Dla mnie to było najważniejsze wydarzenie tego roku. Długo przygotowywałam się do tego wydarzenia. Kiedy tylko dostałam tą propozycje przyjęłam ją bez wahania. Nigdy nie spodziewałam się że dostane taką propozycje,przecież nigdy nie byłam ulubienicą zarządu a jednak to spadło na mnie jak grom z jasnego nieba. Sytuacja z Edenem trochę się unormowała , zaczęliśmy więcej rozmawiać , chłopcy mnie zaakceptowali więc bardzo mnie to ucieszyło. Chyba zrozumiał, że seks w związku jest ważny ale nie najważniejszy. Obudziłam się około 12 , musiałam odespać sezon, który spokojnie dobiegał ku końcowi. Niechętnie wstałam z łóżka kiedy moje nogi dotknęły ziemi poczułam zimno. W piżamie zeszłam na dół , tam spotkałam swojego brata i jego żonę.
- I jak gotowa na wielki debiut ? - zapytał Cezar
- Wciąż to do mnie nie dociera - powiedziałam biorąc płatki - Nie jestem pewna czy dam sobie radę z tym wszystkim- dodałam
- Na pewno dasz sobie radę - zaśmiał się Azpi - Nie będziesz sama na scenie - dodał
- Wiem wiem ale jednak to będzie ciężkie ale zarazem niesamowite uczucie - mruknęłam - Będę się śmiać jeśli po tym wszystkim zaczną się do mnie zgłaszać inne kluby po to żebym pracowała u nich w klubie -rozmarzyłam się
- Jeden z graczy Juve chyba o tym marzy - powiedziała Adrianna
- Coś sugerujesz? - zapytałam ją
- Mam na myśli Paulo Dybale - odparła - Gadasz z nim dniami i nocami na necie nie dziwi cię to że gra Twojego przyjaciela? - zapytała - No pomyśl zawsze jest przy tobie kiedy ty kłócisz się z Edenem , teraz Cię wspiera mnie się wydaje,że Paulo chciałby być na miejscu Edena - dodała
- Co ty mówisz - byłam wstrząśnięta ale zaczęłam zastanawiać się nad jej słowami - Ja i Paulito tylko się przyjaźnimy - dodałam choć sama nie wiedziałam co do niego czułam
- Zastanów się nad tym - poprosiła Adrianna
- Nie mieszaj jej w głowie - mruknął Cezar - Jest z Edenem i jest z nim szczęśliwa- odparł
- Jak mam być szczerza to sama nie wiem co do nich czuje , dobra - powiedziałam
- Czekaj co ? - mój brat był zaszokowany
- Normalnie Cez - powiedziałam - Eden niby rozumie, że musimy więcej rozmawiać ale robi to niezbyt chętnie - wyjaśniłam - A Paulo wręcz przeciwnie nie wincie mnie za to że nie możemy się dogadać- stwierdziłam
- Zrobisz co uważasz żadne z nas nie może Ci powiedzieć co masz zrobić, ponieważ to Twoje życie - mój brat oczywiście jak zwykle walną jakąś mądrość życiową
- Wiem Ces - mruknęłam - Idę się przygotowywać bo poprowadzę galę tak jak stoję - zaśmiałam się nerwowo
- Będzie dobrze - uśmiechnął się do mnie
Poszłam do swojego pokoju i odetchnęłam. Musiałam z kimś pogadać o moich wątpliwościach odnośnie mojego związku z Edenem. Kiedyś była gotowa zaryzykować karierę dla tej miłości a teraz sama nie wiem co do niego czuje i czy on coś do mnie czuje. Może Adrianna miała rację,że Paulo się we mnie zakochał? Na razie odpędziłam od siebie tą myśl. Zaczęłam się szykować na gale , którą miałam poprowadzić. Wzięłam odprężającą kąpiel , nałożyłam ukochany balsam na swoją skórę , pomalowałam się , zrobiłam lekkie fale, założyłam sukienkę i lekko usiadłam w fotelu w moim pokoju. W tej pozycji zastał mnie Cezar.
- I jak gotowa ? - zapytał
- Właśnie nie mam pojęcia - powiedziałam
- Jak się czujesz? - zapytał
- Jakoś- stwierdziłam - Zrób mi zdjęcie - zmieniłam temat
Za pozowałam mojemu bratu do zdjęcia , teraz już mogłam ujawnić swoją kreację , dlatego dodałam zdjęcie na portale społecznościowe. Od razu zalała mnie fala pozytywnych komentarzy. Później razem z moim bratem pojechaliśmy do hotelu gdzie miało się odbyć to wydarzenie. Międzyczasie zrobiłam sobie kolejne zdjęcie , które dodałam. To oczywiście nie umknęło uwadze mojego jedynego brata.
- Jesteś dziś bardzo aktywna w internecie - zauważył - Zawsze wszystkim się dzielisz z swoimi fanami ale dziś jakoś tak wyjątkowo- dodał
- Daj spokój - zaśmiałam się kiedy zobaczyłam komentarz Paulo pod moim zdjęciem
@paulodybala10 Bellissima 😍😍
Dojechaliśmy na miejsce a mi zaczęły się trząść kolana. Zgrabnie wyszłam z samochodu brata. Zrobili mi parę zdjęć i weszłam do środka. Tam spotkałam wszystkich zawodników, unikałam Edena więc poszłam do swojego współprowadzącego - John'a.
- No hej - przywitałam się z nim - Nie przesadziłam ? - zapytałam się lekko się obkręcając
- Nie, wyglądasz zjawiskowo - powiedział
- Dziękuje - powiedziałam - Ty też całkiem dobrze - uśmiechnęłam się do Johna
- A dziękuje - uśmiechnął się do mnie
Po koło godzinie miała rozpocząć się gala. Stałam za kulisami zastanawiając się czy dam radę czy tam umrę.
- Witam Państwa i Pana Panie Romanie - rozpoczął John - Chciałbym zaprosić Państwa coroczne rozdanie nagród Chelsea Awards Night - powiedział - Ale czym by był nudny prowadzący bez pięknej damy obok siebie- zażartował - Razem ze mną to wydarzenie poprowadzi nie kto inny jak nasza piękna redaktora i prezenterka klubowej telewizji- mówił jak zaczarowany - Powitajcie jakże piękną debiutantkę, moją koleżankę Juanitę Azpilicuete - usłyszałam gromkie oklaski i ruszyłam na scenę szeroko się uśmiechając
- John chyba przesadziłeś z tymi słodkościami - zażartowałam - Witam Państwa - powiedziałam kiedy oklaski umilkły - Będę mieć zaszczyt współprowadzić tą gale z tym dżentelmenem obok- dodałam
- Oficjalnie rozpoczynamy Chelsea Awards NIght - powiedzieliśmy oboje
- Gdzie byśmy byli gdyby nie nasz właściciel Roman Abramowicz ? - zapytał John - Jak zawsze pragnę podziękować w imieniu całego zarządu i zawodników panu właścicielowi. Wkłada Pan w Chelsea tyle serca jak nikt inny- dokończył
- Specjalne podziękowania należą się także głównemu trenerowi Antonio Conte - powiedziałam z uśmiechem - Wiemy że praca z zawodnikami nigdy nie jest łatwy w takim sezonie jaki jest obecny ale wierzymy że dalsza współpraca będzie jeszcze bardziej owocna - przeczytałam
- No i oczywiście są jeszcze Ci dla których jesteśmy tutaj - zaczął - Zawodnicy i zawodniczki Chelsea Football Club - odparł
- Chłopcy nie obrażajcie się ale najpierw rozpoczniemy od naszych drogich zawodniczek które zdobyły FA Women's Cup oraz pierwszy raz awansowały do półfinału Ligii Mistrzów - powiedziałam - A oto i one piękne, zdolne i utalentowane - wyjaśniłam - Zacznijmy od Pani kapitan Katie Chapman oraz wicekapitan Gilly Flaherty następnie mamy Eniola Aluko , Jonna Andersson , Anita Asante, Ramona Bachamann,Jade Bailey , Hannah Blundell , Millie Bright , Karen Carey ,Deanna Cooper, Erin Cuthbert , Gemma Davison , Beth England , Magdalena Eriksson , Ji soYun , Fran Kirby , Fran Kitching, Hadvig Lindahl , Maren Mjelde , Clarie Rafferty , Drew Spence , Becky Spencer , Carly Telford , Maria Thorisdottir wraz z trenerką Emmą Hayes. -usłyszałam gorące oklaski dla naszych zawodniczek.
- Pierwszą nagrodę dla najlepszej zawodniczki roku wręczy Emma Hayes - powiedział John - Pani trener zapraszamy na scenę - poprosił Dolan
Kiedy trenerka zespołu weszła na scenę wręczyłam jej kopertę z nazwiskiem zawodniczki roku. Kobieta z gracją otworzyła kopertę
- Zawodniczką roku zostaje Fran Kirby - oznajmiła z uśmiechem ich trenerka
Zawodniczka weszła na scenę odebrała nagrodę z moich rąk.
- Gratulację - powiedziałam do niej choć rzadko ją widywałam
John podał jej mikrofon a ona gratulowała swoim koleżanką bo kim by była bez nich i tak dalej. Sama stałam tam z uśmiechem, przestałam się uśmiechać jak zobaczyłam Edena, który rozmawiał z Natahą, której teoretycznie nie powinno tu być. Musiałam być profesjonalna więc udawałam, że nic mnie to nie ruszało a tak naprawdę pękało mi serce. Znów się zawiodłam.
- Teraz przejdziemy do męskiej części składu - powiedział John - Juanita zechcesz przedstawić tegoroczny skład broniący niebieskie barwy - odparł
- Będzie mi bardzo miło przedstawić nasz skład - zaśmiałam się - Głównymi bohaterami wieczoru są nasz kapitan Gary Cahill , vicekapitan Cezar Azpilicueta, Willy Camaballero,Antonio Rudiger, Marcos Alonso, Cesc Fabregas, Danny Drinkwater , N'Golo Kante , Ross Barkley , Alvaro Morata , Eden Hazard , Pedro , Thibaut Courtois , Tiemoue Bakayoko , Victor Moses , Olivier Giroud , Davide Zappacosta , Willian, Andreas Christensen , David Luiz , Emerson Palmieri , Kyle Scott , Eduardo oraz Ethan Ampadu wraz z trenerem Antonio Conte - powiedziałam bez emocji
- Nagroda za gol sezonu wędruje w ręce Williana - powiedział - Za styczniowego gola w meczu przeciwko Brighton - dokończył
- Willian zapraszamy na scenę - zachęciłam go uśmiechem
Kiedy Willian wszedł na scenę , wręczyłam mu nagrodę , lekko objęłam, pogratulowałam i odsunęłam się od niego by spokojnie mógł coś powiedzieć. Kiedy zakończył znów stałam obok Johna.
- Teraz przejdźmy do młodzieży- zaśmiałam się - Nagroda dla młodego piłkarza wędruje w ręce Anderasa Christensena - powiedziałam
- Willian został został wybrany zawodnikiem roku przez kolegów z drużyny - oznajmił John
- Zawodnikiem roku zostaje N'Golo Kante - poinformowałam wszytskich
Kiedy skończyliśmy gale odetchnęłam z ulgą , mimo że wszyscy mi gratulowali poprowadzenia świetnej gali ja nie byłam zbytnio zadowolona, nie dlatego że gala nie wyszła tylko dlatego,że Eden znów mnie zawiódł. Usiadłam przy jednym ze stolików by ochłonąć i go nie zabić. Przyszedł do mnie mój brat.
- Byłaś najlepsza - cieszył się jak małe dziecko
- Cezar ja muszę wyjechać - oznajmiłam
- Że co?! - był wstrząśnięty
- Eden znów to zrobił - wyjaśniłam - Nie mam siły - dodałam
- Wiem wszyscy widzieliśmy - powiedział - Nie wyjeżdżaj- poprosił
- Muszę ja tutaj zwariuje - przytuliłam go mocno - Po tym sezonie skończy mi się kontrakt więc nie będzie problemu - dodała
- Walić kontrakt - odezwał się zdenerwowany - Zabije gnoja - podniósł się szybko
- Cezar przestań - poprosiłam ostro
- Nie przez niego moja siostra płacze - odezwał się brutalnie
- Cezar proszę Cię - powiedziałam przez łzy
- Dobra ale tylko dlatego że ty mnie o to prosisz - mruknął -Gdzie wyjeżdżasz? - zapytał spokojnie
- Raczej wybiorę ciepły Turyn - odparłam
- Jednak Paulo - uśmiechnął się
- Teraz to chyba nie ma najmniejszego sensu - mruknęłam
- Ryzykuj - przytulił mnie
- Nie mam teraz ani siły ani ochoty - mruknęłam - Chce teraz odpocząć - dodałam - Pierwszy raz ciesze się że skończył się sezon - odetchnęłam z ulgą
- O ile wiem we Włoszech jest jeszcze jedna kolejka - powiedział
- Niby tak ale mają już tytuł mistrzowski - odparłam beznamiętnie
- Przynajmniej Twój chłopak miał udany sezon - stwierdził
- Paulo to nie jest mój chłopak - stwierdziłam
- Ale będzie - puścił mi oczko
- Chodź odwiozę Cię do domu - zaproponował je brat
- Nie poczekaj - poprosiłam - Jeszcze jest after party - wyjaśniłam widząc minę brata - Chce się pożegnać z chłopakami - dodałam
- No dobra jak chcesz - powiedział
- Ale muszę się przebrać - stwierdziłam
- Masz jeszcze jedną tak ładną sukienkę ? - spytał niedowierzając
- Oczywiście - zaśmiałam się klepiąc go w ramię - Idę się przebrać - mruknęłam
Miałam wynajęty pokój w hotelu, którym odbywała się gala. Szybko przebrałam się w sukienkę upięłam włosy i zeszłam na dół. Poszłam do stolika, przy którym mój brat siedział z chłopakami.
- Cześć chłopcy - uśmiechnęłam się wesoło
- Czemu to robisz? - spytał mnie Fabregas
- Muszę Cesc - mruknęłam - Wiem,że spodziewaliście się szybkiego ślubu ale jak widać on woli wrócić do swojej żony która go zostawiła - powiedziałam w złości - Jeśli myślicie ,że ja po tym wszystkim tu zostanę to muszę Was rozczarować - wyjaśniałam - Nie potrafiłabym na niego patrzeć - dodałam
- Ale dlaczego Dybala i czemu Turyn ? - zapytał Giroud
- Bo jako jedyny był przy mnie kiedy nie układało mi się z Edenem - wyjaśniłam - I jako jedyny potrafi mnie zrozumieć - dodałam - Na dodatek w tym sezonie kończy mi się kontrakt z klubem a powiedzmy sobie szczerze po moim romansie nie byłam tu zbyt lubiana przez zarząd i trzymali mnie tu tylko ze względu na kontrakt i dlatego że Cezar jest vicekapitanem - powiedziałam - Cezar nie zaprzeczaj - wskazałam na niego
- Każdy kiedyś wyjedzie - dodał mój brat
- Dzięki Cezar - powiedziałam do brata - Chłopaki wy też zmieniacie kluby i jakoś ja nie mogłabym protestować - dodałam - Będę do Was pisać i jak zawsze trzymać kciuki - do moich oczu napłynęły łzy
- Zbiorowy przytulas - krzyknął Cesc i mnie przytulił a zaraz po nim reszta zawodników - Kochamy Cię wiesz o tym - zapytał mnie David Luiz
- Wiem - mruknęłam
- Co to za zbiorowisko ? - zapytał Eden
- Żegnamy Juanitkę - odparł Marcos Alonso - Wyjeżdża jak byś nie wiedział - odparł
- Niby dlaczego? - spytał jakby nic się nie stało
- Udajesz zaskoczonego ? - spytałam puszczając chłopaków - No jakbyś nie wiedział dlaczego - odparłam - Zadecydowałeś za nas oboje wracając do żony , która tak dla przypomnienia Cię zostawiła - warknęła
- No tak widziałaś - odparł - To było nie nieuniknione - zaśmiał się - Zawsze wiedziała co mnie kręci-dodał
- Przestań nie chce tego słuchać - powiedziałam - Dla mnie to ostateczny koniec - dodałam - Podjęłam decyzję o wyjeździe - wyjaśniłam - A ty o powrocie do żony więc wszystko skończone - dodałam i ode niego odeszłam
- Ju poczekaj - poprosił
- Nie i nie mów tak do mnie - powiedziałam ostro - Chłopcy ja chyba będę już wracać - powiedziałam do nich - Muszę się wyspać i rano zabukować jak najszybciej bilet - wyjaśniłam
- I powiedzieć...- zaczął Pedro ale się zamknął bo widział Edena obok nas
- Cez zawieziesz mnie do domu - poprosiłam
- Pewnie - wziął mnie za ramie i poprowadził do drzwi
Dopiero kiedy znalazłam się w samochodzie brata dałam upust swoim emocją. Moje łzy zabrudziły moją białą sukienkę, przez łzy cała drżałam.
- Napisz do niego - mruknął mój brat
Do:Paulo
Nadal chcesz żebym przyjechała do Turynu?
Po kilku minutach przyszedł mi zwrotny sms.
Od:Paulo
Oczywiście!! Ale myślałem , że jesteś z Hazardem. Zawsze jesteś mile widziana w Turynie.
Do:Paulo
Tak się składa że wrócił do żony a ja zostałam na lodzie.
Od:Paulo
To zbieraj manatki i zapraszam do Turynu :* Zaopiekuje się Tobą
Do:Paulo
Dzięki. Przylecę jak najszybciej dam radę.
Od:Paulo
Trzymam Cię za słowoo :D Czekam na Ciebie
-Zgodził się - powiedziałam przez łzy
- Wiedziałem - uśmiechnął się pod nosem - Zależy mu na Tobie - powiedział - Paulo to świetny chłopak- uśmiechnął się
- Wiem Cezar - powiedziałam przez łzy
Od:Paulo
Znalazłem się w szerokiej kadrze na Mistrzostwa Świata !
Do:Paulo
Cieszę się !! Czy to oznacza że nie będzie Cię w Turynie jak przyjadę ?
Od:Paulo
Chyba nie :( ale klucze do mieszkania zostawię Ci u Josephy
- Cholera jasna - syknęłam - Jest w kadrze i nie będzie go jak polecę do Turynu - wyjaśniłam kiedy weszłam do mieszkania brata
- To trochę lipa - stwierdził
- Chce mi zostawić klucze do mieszkania u Josephy Pjanić - wyjaśniałam
- To leć - zaśmiał się - Widać że Ci ufa - powiedział
- Masz rację muszę do zrobić dla siebie - powiedziałam - Najwyżej na niego poczekam - uśmiechnęłam się
- Albo polecisz za nim do Rosji - odparł
- Albo do Argentyny - zaśmiałam się - Bo nie wiadomo czy znajdzie się w ostatecznym składzie na Mundial - wyjaśniałam - Chociaż bardzo bym chciał żeby zagrał - dodałam
- Narazie leć do Turynu a później zobaczysz - mruknął - Idę spać - powiedział - I Tobie też bym radził - dodał
- Tak zaraz pójdę - stwierdziłam idąc na górę
Międzyczasie napisałam wiadomość do Paulo.
Do:Paulo
Okey :D Ale jak coś chce pojechać na mecz do Rosji a jak nie to do Argentyny.
Od:Paulo
Obiecuje :P A teraz idź już spać bo pewnie zmęczona jesteś :*
Do:Paulo
Nawet nie wiesz jak bardzo :*
Od:Paulo
Śpij dobrze :**
Do:Paulo
Ty również :** i Gratuluje Wam kolejnego Mistrzostwa Włoch <3
Od:Paulo
Teraz będę spać lepiej :** Dziękuje
Zdjęłam ubranie i weszłam pod gorący prysznic , moje ciało się odprężyło i dopiero teraz poczułam jak bardzo jestem zmęczona. Zakręciłam wodę i owinęłam się ręcznikiem. Przebrałam się w piżamę i weszłam do łóżka . Zobaczyłam że na zegarku widniała 3:30. To był długi dzień.
Spojrzałam mu w oczy i wiedziałam,że patrze na człowieka,przy którym chce zasypiać i się budzić.Był moją wiecznością....
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Ten
Kiedy przyleciałam do Turynu Paulo czekał na mnie. Jak mi obiecał tak zrobił. Zaopiekował się mną i w przeciągu jednego tygodnia zapomniałam...